Stomil zamurował, Wisła nie strzeliła… tak w kilku słowach można streścić spotkanie w Płocku. Mecz przyjaźni na trybunach zakończył się polubownym remisem na boisku. Oba zespoły dopisały po punkcie, bardzo przybliżającym do realizacji wyznaczonych celów – odpowiednio: awansu i utrzymania.
* do składu Wisły powrócili dwaj zawodnicy pauzujący w Bytowie za kartki: Mikołaj Lebedyński i Maksymilian Rogalski
* pomimo że Bartłomiej Sielewski odpokutował kartkową pauzę, miejsce w wyjściowej jedenastce utrzymał Damian Byrtek
* z powodu urazu łydki w ekipie „Nafciarzy” zabrakło Dymitara Ilieva (chociaż gdyby faktycznie ważyły się losy awansu, to Bułgar najprawdopodobniej dałby radę wystąpić)
* w składzie Stomilu nastąpiła jedna zmiana w porównaniu do spotkania z Zawiszą: Tsubasa Nishi za Piotra Głowackiego
* to był sentymentalny powrót dla Mirosława Jabłońskiego, który w roli trenera doprowadził „Nafciarzy” do najwyższego w ich historii 4. miejsca w ekstraklasie i dwukrotnie uczestniczył z nimi w europejskich pucharach
* na trybunach pojawił się reprezentujący Lechię Gdańsk Marek Jóźwiak
* o sporym pechu może mówić Byrtek, który po 25 minutach na noszach opuścił boisko, po opatrzeniu w karetce trafił do szpitala – ręka nie jest złamana, ale uraz ręki/barku i tak
najprawdopodobniej będzie wymagał zabiegu
* jedyną godną odnotowania sytuacja gości był strzał z rzutu wolnego Rafała Kujawy (26′)
* najlepsze (choć z pewnością nie z gatunku stuprocentowych) okazje Wisły to: strzały Damiana Piotrowskiego (45′, 53′ i 70′), główka Mikołaja Lebedyńskiego (35′) i uderzenie z dystansu Piotra Włazło (90′)
* w 68′ z powodu urazu – stłuczenie głowy – boisko opuścił Michał Trzeciakiewicz
* to już siódmy (na dziewięć) mecz Wisły w 2016 roku bez straty gola
* Stomil wciąż pozostaje bez zwycięstwa w tym roku (nie licząc walkowera)
* olsztynianie czekają na zwycięstwo nad „Nafciarzami” od kwietnia 2001 i biorąc pod uwagę niemal pewny awans Wisły, na kolejną okazję będą musieli trochę poczekać
* po meczu kapitan Stomilu Janusz Bucholc przyznał, że piłkarzom trudno uciec myślami od spraw związanych z ewentualnym sponsorem (liczy że ziszczą się dochodzące informacje o sponsorze), te kwestie wciąż powodują nerwowość w drużynie
Opracował Leszek Bartnicki