Dlaczego taki tytuł? Właśnie on odzwierciedla najlepiej, co działo się w moim życiu sportowym na przełomie stycznia a lutego. Nie myślcie, że w prywatnym dzieję się mniej…
W styczniu działy się cuda. Cuda w Ząbkach. Zapowiada się, że będą trwały dalej, a ja żałuję, ale nie będę już ich świadkiem. Świetny zespół, świetny sztab szkoleniowy, mój ulubiony dyrektor. Trener Dźwigała bardzo nerwowy ale Ekstraklasa nie powinna czekać z zatrudnieniem Jego osoby. Zresztą mojej też:) Prezesa niektórzy widzieli dwa razy. Pierwszy i ostatni. Kiedyś go spotkałem poza klubem, to nawet mnie nie poznał. Nie gniewam się. Konkretny deweloper, człowiek obracający miliardami, to ma prawo mnie nie kojarzyć. Moja wartość na TransferMarkt to 150tys Euro. Kupiłby może windę i zrobił schody do piwnicy. Podobno kilka lat temu na kolacji z drużyną zawołał jednego z trenerów i rozmowa wyglądała następująco:
- Jak Trener ma na imię?
- Darek.
- A więc słuchaj Marek…
Już wiecie dlaczego się nie gniewam. Kiedyś napiszę książkę, bo takich historii w szatniach piłkarskich jest miliony.
Gdy zaczęły się poważne problemy finansowe pomimo, że zależało mi żeby zostać w Dolcanie musiałem odejść z klubu. Klub zszedł z wysokiego kontraktu. Co się dziwicie? Wysoki jestem to miałem wysoki kontrakt. A ja muszę przecież za coś żyć. Za tweety mi nie płacą… jeszcze
Dzisiaj jestem w Chojnicach. Nie uwierzycie, ale odrzuciłem naprawdę sporo ofert. W barwach Chojniczanki rozegrałem na razie 125 min i strzeliłem 4 gole. Wszystkie do bramki przeciwnika! To nawet Kubica z taką częstotliwością nie wypada z trasy…
To nie zmienia faktu, że najbardziej z mojego transferu cieszy się marketing w Chojnicach. Mają na mnie takie plany, że nie wiem czy będę miał czas chodzić na treningi.
Miałem ofertę z Estonii. Wiedzieliście do kiedy tam leży śnieg, ile kosztuje mleko i, że jak zwiedzać to koniecznie park narodowy Lahemaa? Ja wiedziałem po 10 minutach. Był jeden ogromny minus, żeby tam jednak nie jechać. Jakby obrażali mnie z trybun tak samo jak w Polsce, to bym nie rozumiał. Jednak brakowałoby mi tego…
MKS Chojniczanka 1930 Chojnice był klubem najkonkretniejszym. Mam nadzieję, że będzie również 1930 powodów, dla których nie wyrzucą mnie po sezonie. Pozdrawiam… najlepszy napastnik I Ligi.
Tekst Marcin Krzywicki