Z ostatniej drużyny zaplecza naszej ekstraklasy do solidnego zespołu szóstej ligi w Europie (wg rankingu FIFA). To był bez wątpienia najbardziej zaskakujący zimowy transfer w I lidze. Donald Djousse, który jesienią strzelił zaledwie jednego gola, zamienił Olimpię Grudziądz na Maritimo Funchal.
W Polsce pojawił się latem 2011 roku. Do występującej wówczas w I lidze Pogoni Szczecin trafił z Dinama Tbilisi. W kolekcji miał już zdobyty Puchar Gruzji, ale za sobą też nieprzyjemne doświadczenia, bowiem został oszukany w kwestii wynagrodzenia. Djousse przychodząc do Szczecina mógł się również pochwalić ciekawym wpisem w CV – dwoma spotkaniami rozegranymi w reprezentacji Kamerunu podczas MŚ U-20 w 2009 roku (zagrał przeciwko stanom Zjednoczonym i Korei Południowej).
W sezonie 2011/12 Djousse swoimi 10 golami pomógł „Portowcom” w awansie do ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej nie szło mu jednak już tak dobrze. Kolejnym przystankiem w jego karierze był algierski JS Saoura. Rok temu wrócił do Polski i trafił do Pogoni… ale tej z Siedlec, której miał pomóc w utrzymaniu w I lidze. Długo zawodził, ale przypomniał o sobie w najważniejszym momencie. Jego dwie bramki w barażach z Rakowem Częstochowa zapewniły siedlczanom pozostanie w gronie pierwszoligowców. Kameruńczyk zdecydował się jednak na kolejną zmianę klubu. Olimpia Grudziądz okazała się jednak jesienią ogromnym rozczarowaniem. Czołowa drużyna poprzedniego sezonu została czerwoną latarnią rozgrywek. Djousse także zawiódł, wprawdzie wywalczył kilka rzutów karnych, ale strzelił tylko jednego gola (w 5. kolejce z Dolcanem).
Łączny bilans Djousse na polskich boiskach to:
| mecze | gole | asysty | |
|---|---|---|---|
| Ekstraklasa | 27 | 3 | 1 |
| I liga | 61 | 12 | 11 |
| Baraże o I ligę | 2 | 2 | 0 |
| Puchar Polski | 3 | 0 | 0 |
Po rundzie jesiennej Olimpia wystawiła Kameruńczyka na listę transferową. Menadżer proponował go kilku klubom, m.in. Pogoni Siedlce. 1 lutego gruchnęła jednak zaskakująca wieść: „Donald Djousse w Maritimo”. W przeszłości klub z Madery sprowadził już zawodnika z Polski, Mateusz Bąk trafił jednak na rodzinną wyspę Cristiano Ronaldo z ekstraklasowej Lechii Gdańsk (nie zdołał jednak zadebiutować w pierwszym zespole Maritimo).
Chociaż Madera ma wymiary zaledwie 22 na 57 km, to na jej terenie znajdują się aż trzy kluby występujące obecnie w Liga NOS (portugalska ekstraklasa): União Madeira, CD Nacional i CS Maritimo. Najpopularniejszym - 35 tys. socios - i najbardziej znanym klubem jest właśnie obecny pracodawca Djousse. W 2010 roku obchodził 100-lecie istnienia. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa maritime (czyli morski). Pierwszymi członkami byli bowiem pracownicy doków. Stara siedziba, w której obecnie jest małe muzeum, mieści się przy głównej ulicy miasta Avenida do Mar, nieopodal portu. Zielono-czerwone barwy (stąd przydomek „Os Verde-Rubros”) nawiązywały do nowej flagi Portugalii, co miało stać w opozycji do założonego nieco wcześniej CS Madeira. Konkurent przywdziewał bowiem niebiesko-białe kolory przynależne starej monarchii. Co ciekawe, polityka przeplatała się z działalnością klubu także w kolejnych latach istnienia. To właśnie kibicowanie Maritimo wykorzystywano w latach 70-tych w walce o autonomię wyspy (uzyskaną w 1976 r.), a sympatię z klubem deklarował ekscentryczny lokalny polityk – João Jardim. Warto nadmienić, że fan-cluby Maritimo znajdują się w wielu zakątkach świata, np. w: Brazylii, Anglii, Republice Zielonego Przylądka, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Wenezueli (utworzono nawet klub Maritimo de Wenezuela Caracas).
W tabeli wszech czasów portugalskiej ekstraklasy Maritimo zajmuje 10. miejsce. Poprzedni sezon zakończyło na 9. pozycji, a w obecnym zajmuje aktualnie 12. lokatę. Najbardziej znanym zawodnikiem jest Senegalczyk Baba Diawara, który wrócił do klubu po kilku latach spędzonych w Hiszpanii (Sevilla, Levante, Getafe). W ciągu ostatnich kilku miesięcy aż trzech zawodników Maritimo trafiło do FC Porto. Latem do ekipy „Smoków” sprzedano Danilo Pereirę (za 3mln €), a w styczniu w tym samym kierunku podążyli Jose Sa (1,5mln €) i Moussa Marega (3,5mln €).
- Jestem bardzo szczęśliwy, chciałbym podziękować prezydentowi klubu oraz swojemu menadżerowi. Mogę grać zarówno jako wysunięty napastnik, jak i za plecami napastnika. Staram się na boisku pracować dla drużyny – mówił Djousse po podpisaniu kontraktu w wywiadzie dla klubowej telewizji Marítimo TV.
Więcej: maritimo.tv
Djousse zadebiutował w barwach Maritimo w zremisowanym 1:1 spotkaniu przeciwko Vitorii Setubal (w ekipie rywali debiutował wówczas Maciej Makuszewski). Były zawodnik Olimpii Grudziądz wszedł na boisko w 73′ za… PatrickaVieirę. Nie chodzi jednak o słynnego Francuza, ale brazylijskiego obrońcę noszącego taki przydomek. Kameruńczyk za swój występ został oceniony przez fachowy portal Mais Futebol na notę 2 (skala 1-6). Następnie przesiedział na ławce mecz półfinałowy Taça CTT (Puchar Ligi) z Portimonense (Maritimo zwyciężyło 3:1 i awansowało do finału. Z ławki oglądał również kolejne spotkania ligowe: przegrane 1:3 z Bragą i wygrane 4:3 z Tondelą.
Z uwagą będziemy śledzili jak radzi sobie Djousse w Liga NOS. Ale i tak pod względem zaskoczenia, zapewne jego przenosiny z Grudziądza do Maritimo będą długo numerem 1 na pierwszoligowej giełdzie transferowej.